Z narzekającymi pracownikami w restauracji radzisz sobie najlepiej, gdy każdą skargę przypiszesz do jednej z trzech grup. Pomysł dostaje uczciwe wysłuchanie, cenę i odpowiedź w ustalonym terminie. Marudzenie, czyli narzekanie tylko po to, żeby sobie ulżyć, po prostu odpuszczasz. Sprzeciw wobec Ciebie przy gościu kończy się rozmową w cztery oczy tego samego dnia, a jeśli się powtórzy, pisemnym ostrzeżeniem. Potem spisz zasady lokalu, bo personel kłóci się dużo mniej z podpisaną kartką niż z nowym właścicielem.
Jak radzić sobie z narzekającymi pracownikami w restauracji
Nowy właściciel słyszy w pierwszych miesiącach mnóstwo pomysłów: zmień menu, obniż ceny, kup nową kuchnię gazową. Wygląda to tak, jakby zespół chciał rządzić lokalem. Większość z tego jest normalna i tylko jedna grupa skarg dotyczy tego, kto tu decyduje.
| Grupa | Jak to brzmi | Co robisz |
|---|---|---|
| Pomysł | "Nasz burger jest za drogi." "Potrzebujemy kuchni gazowej z czterema palnikami." | Pytasz dlaczego, wyceniasz i odpowiadasz w ustalonym terminie |
| Marudzenie | "Ta frytownica jest starsza ode mnie." "We wtorki nic się nie dzieje." | Odpuszczasz, dopóki praca jest zrobiona |
| Sprzeciw wobec Ciebie | Mówienie "nie" Twojej decyzji przy gościu, namawianie nowej osoby do łamania Twoich zasad, odmowa wykonania zadania | Rozmowa w cztery oczy tego samego dnia, potem pisemne ostrzeżenie |
Żeby odróżnić marudzenie od sprzeciwu, sprawdź dwie rzeczy: kto słucha i czy praca nadal jest zrobiona. Kucharz, który narzeka na stare palniki, ale każdy talerz wydaje na czas, tylko marudzi. Kelnerka, która zatrzymuje Cię przy stoliku na oczach gościa, już nie marudzi.
Marudzenie zostaw w spokoju. Stare wojskowe powiedzenie mówi: żołnierz, który narzeka, to szczęśliwy żołnierz. Martw się wtedy, gdy zapracowany zespół nagle milknie, bo ludzie, którzy się poddali, przestają mówić, co jest nie tak. Tylko trzecia grupa to wyzwanie dla Ciebie, więc twardą rękę zachowaj na nią.
Gdy kelnerka poprawia Cię przy gościu
Powiedzmy, że w spokojny dzień dajesz stałemu gościowi kawę na koszt firmy jako podziękowanie. Twoja kelnerka, która pracuje u Ciebie od 10 dni, podnosi rękę przy stoliku i mówi "Nie". W jej poprzedniej pracy gość płacił za każdą kawę. To dwa problemy i naprawiasz oba.
Pierwszy problem to scena. Gość właśnie widział, jak Twój zespół kłóci się o kawę, której przygotowanie kosztuje 1,50 zł. Porozmawiaj z kelnerką na osobności przed jej następną zmianą, a nie przy zespole. Mów krótko:
Kiedy daję gościowi coś za darmo, to moja decyzja, i przy stoliku potrzebuję twojego wsparcia. Jeśli uważasz, że to był błąd, powiedz mi o tym potem, z dala od gości. Ja zrobię to samo dla ciebie: nigdy nie poprawię cię przy gościu ani przy zespole.
Ta ostatnia obietnica sprawia, że zasada jest uczciwa. Dotrzymuj jej zawsze, także w złe wieczory.
Drugi problem: nikt nie powiedział kelnerce, jaka jest zasada. Kupując od starego właściciela sprzęt i nazwę lokalu, nie kupujesz jego zasad, a nowi pracownicy przynoszą zasady z poprzedniej pracy. Spisz zasadę gratisów na jednej kartce. Gratis to jedzenie albo napój, które dajesz gościowi za darmo, na koszt firmy. Napisz, kto może dać gratis, co i do jakiej kwoty:
- Właściciel albo kierownik zmiany może dać za darmo wszystko z karty.
- Kelner może dać jedną darmową kawę lub herbatę na gościa albo jeden deser, gdy zamówienie wyszło źle.
- Każdy gratis trafia do systemu POS jako gratis z powodem, żeby było go widać w raporcie sprzedaży.
Potem pokaż liczby. Powiedzmy, że kawa kosztuje w karcie 12 zł, a Ciebie 1,50 zł za filiżankę. Dziesięć darmowych kaw dziennie to 15 zł, czyli około 450 zł miesięcznie.
To tanie podziękowanie, gdy budujesz grono stałych gości. Gdy personel widzi ten koszt, przestaje traktować każdą darmową kawę jak stracone pieniądze. Sprawdzaj sumę gratisów w każdy poniedziałek, żeby podziękowanie nie zamieniło się w darmowe jedzenie dla znajomych.
Jeśli ta sama kelnerka po tej rozmowie znowu poprawi Cię przy gościu, czas na pisemne ostrzeżenie z części o ostrzeżeniach niżej.
Odpowiadaj na pomysły liczbami
"Nie" bez powodu sprawia, że następna skarga jest głośniejsza. Liczba kończy rozmowę szybciej, więc pokaż liczby tak, jak Ty je widzisz.
Powiedzmy, że prowadzisz bistro na 45 miejsc, a to jest spokojny dzień w tygodniu:
| Spokojny dzień w tygodniu | Kwota |
|---|---|
| Sprzedaż | 3 500 zł |
| Koszt jedzenia i napojów, 30% | 1 050 zł |
| Personel: 4 osoby × 8 godzin × 40 zł (z kosztami pracodawcy) | 1 280 zł |
| Czynsz, prąd, ubezpieczenie i inne rachunki | 600 zł |
| Zostaje | 570 zł |
Kuchnia gazowa to w gastronomii urządzenie z palnikami na górze, często z piekarnikiem pod spodem. W sklepie Stalgast kuchnia z czterema palnikami kosztuje w 2026 roku od 6 205 zł netto bez piekarnika do 13 550 zł netto z piekarnikiem. Powiedzmy, że ta, której chce Twój kucharz, kosztuje 9 000 zł netto, plus 600 zł za podłączenie przez instalatora gazu. To 9 600 zł, czyli wszystko, co bistro zarabia przez prawie 17 spokojnych dni, a dla Ciebie przez ten czas nic nie zostaje.
Powiedz więc kucharzowi coś takiego: "Nowa kuchnia gazowa to 9 600 zł. W taki dzień jak dziś zostaje nam 570 zł. To prawie 17 dni zysku za jeden sprzęt. Znajdź mi taką za mniej niż 6 000 zł albo pokaż, ile kosztuje nas stara, a spojrzę jeszcze raz."
Kucharz, który chce kiedyś mieć własny lokal, często lubi taką rozmowę. Kucharz, który po prostu lubi marudzić, milknie. W obu przypadkach czegoś się dowiadujesz.
Zanim powiesz "nie", zapytaj o jedno: czy to jest zepsute albo niebezpieczne. Stary sprzęt przejmujesz w takim stanie, w jakim jest. Palnik, który się nie zapala albo od którego czuć gaz, to nie zachcianka. To naprawa na dziś.
Prowadź listę życzeń zamiast się kłócić
Powieś kartkę na ścianie w biurze albo załóż wspólną listę w telefonie. Każda prośba trafia na nią z czterema rzeczami: co to jest, po co jest potrzebne, ceny od dwóch sprzedawców i ile to oszczędza albo zarabia. Ceny znajduje osoba, która prosi.
Raz w miesiącu sprawdź, ile pieniędzy zostało. Jeśli są wolne pieniądze, podaj zespołowi budżet, na przykład 2 000 zł, i niech zagłosują, co kupić z listy. Personel, który sam wycenia sprzęt, uczy się, ile rzeczy kosztują, i to kończy wiele rozmów w stylu "po prostu kupmy nowy". Gdy kuchnia gazowa dojdzie na szczyt listy, przeczytaj, jak kupić sprzęt gastronomiczny, używany albo nowy.
Gdy personel mówi "obniż ceny"
Nie obniżaj cen w słabym tygodniu tylko dlatego, że tak mówi kelner. Najpierw zapytaj, co dokładnie mówią goście, i zapisuj to przez dwa tygodnie. Kelnerzy słyszą skargi na ceny przed Tobą, więc ten pomysł warto wysłuchać. Stephen Covey ujął to w książce 7 nawyków skutecznego działania (1989): najpierw staraj się zrozumieć, potem być zrozumianym.
Potem policz. Oto, co robi obniżka o 10% przy burgerze za 42 zł, w którym jedzenie kosztuje 12,60 zł:
| Teraz | Po obniżce o 10% | |
|---|---|---|
| Cena | 42,00 zł | 37,80 zł |
| Koszt jedzenia | 12,60 zł | 12,60 zł |
| Zostaje Ci z jednego talerza | 29,40 zł | 25,20 zł |
| Talerze potrzebne, żeby zostało 2 940 zł | 100 | 117 |
Obniżka ceny o 10% wymaga o 17% więcej talerzy, tylko żeby zostać w tym samym miejscu. W słabym tygodniu tylu nowych gości nie przyjdzie dla ceny niższej o 4,20 zł. Jeśli goście naprawdę mówią, że burger jest za drogi, dawaj go przez 4 tygodnie w zestawie lunchowym i licz talerze. Resztę menu zostaw bez zmian.
Pokaż tę tabelę kelnerowi, który pytał. Odpowiada ona też na następny pomysł z cenami.
Zasada dla nowych osób: pomysły czekają 90 dni
Nowa osoba jeszcze nie wie, dlaczego u Ciebie robi się coś właśnie tak. Powiedz to pierwszego dnia, zanim przyjdzie pierwszy pomysł:
Przez pierwsze 90 dni ucz się, jak tu pracujemy. Zapisuj swoje pomysły na bieżąco. Na rozmowie po 90 dniach przejdziemy przez każdy z nich. Z pytaniami o bezpieczeństwo, płacę albo grafik możesz przyjść do mnie każdego dnia.
Ostatnie zdanie sprawia, że zasada jest uczciwa i zgodna z prawem, jak wyjaśniają polskie przepisy niżej. Potem przeprowadź rozmowę po 90 dniach w obiecanym terminie i wprowadź w życie przynajmniej jeden dobry pomysł. Jeśli nigdy tego nie zrobisz, pomysły się kończą, a zaczyna się marudzenie.
Spisz zasady lokalu
Większość sporów z nowym właścicielem dotyczy zasad, których nikt nie spisał. Pracownicy starego właściciela pamiętają jeden sposób, a nowi pracownicy przynoszą inny. Każdą z tych rzeczy spisz na jednej kartce:
- listy kontrolne na otwarcie i zamknięcie
- zasada gratisów
- przerwy, posiłki pracownicze i telefony
- zgłaszanie choroby, czyli L4, i zamiana zmian
- receptury i wielkość porcji
- kto o czym decyduje, a menu, ceny, sprzęt i grafik zostają przy Tobie
Rozdaj kartki, omów je na zebraniu zespołu i poproś każdego o podpis. Od tej chwili spór dotyczy kartki, a nie Ciebie. Gdy zmieniasz zasadę, najpierw zmień kartkę. Formalnego regulaminu pracy Kodeks pracy wymaga zwykle dopiero od 50 pracowników (art. 104), więc małemu lokalowi takie kartki wystarczą.
Za dużo ludzi na spokojnej zmianie
Wróć do spokojnego dnia. Personel kosztuje 1 280 zł przy 3 500 zł sprzedaży, czyli 37%. Ten udział to Twój koszt pracy: część sprzedaży, która idzie na pensje. Wielu właścicieli celuje w około 30%, ale to reguła kciuka, a nie przepis.
| 4 osoby na zmianie | 3 osoby na zmianie | |
|---|---|---|
| Koszt personelu | 1 280 zł | 960 zł |
| Udział w 3 500 zł sprzedaży | 37% | 27% |
| Zostaje | 570 zł | 890 zł |
Jedna 8-godzinna zmiana mniej w spokojne dni daje 320 zł dziennie. Zmniejsza też stanie bez pracy, kiedy ludzie mają czas kłócić się o to, jak prowadzisz lokal. Tnij według sprzedaży, nigdy według tego, kto najwięcej narzeka. Jeśli skarga dotyczyła płacy, godzin albo bezpieczeństwa, cięcie godzin tej osobie za karę to ryzyko w sądzie pracy, jak wyjaśniają przepisy niżej.
Zatrudniaj za postawę i bez pośpiechu
Personel restauracji szybko się zmienia. W USA w 2025 roku z pracy w restauracjach i hotelach odchodziło co miesiąc średnio 4,2 na 100 pracowników, podaje Bureau of Labor Statistics. Ty też będziesz zatrudniać często, więc każda rekrutacja jest warta trochę czasu.
W książce Setting the Table (2006) nowojorski restaurator Danny Meyer pisze, że zatrudnia "51-procentowców". Liczy się w 51% umiejętność pracy z ludźmi, czyli ciepło, ciekawość i chęć do ciężkiej pracy, a w 49% umiejętności techniczne. Menu nauczysz kelnera w tydzień. Złego nastawienia bardzo trudno kogoś oduczyć.
- Na rozmowie zapytaj: "Co robisz, gdy nie zgadzasz się z decyzją szefa? Podaj przykład." Dobra odpowiedź brzmi mniej więcej tak: "Mówię o tym szefowi potem, na osobności."
- Zanim zaproponujesz pracę, zrób płatny dzień próbny i patrz, jak kandydat przyjmuje polecenia od Ciebie, a nie tylko zamówienia od gości.
- Za zgodą kandydata zadzwoń do jego poprzedniego miejsca pracy i zadaj jedno pytanie: czy zatrudnilibyście tę osobę jeszcze raz.
Kiedy ostrzec, a kiedy zwolnić
Stosuj te same trzy kroki wobec każdego, także wobec najlepszego kucharza:
- Rozmowa w cztery oczy, z datą zapisaną w Twoich notatkach.
- Pisemne ostrzeżenie, które mówi, co się stało, co musi się zmienić i co będzie następnym razem. Podpisujecie je oboje.
- Zwolnienie.
Od razu przejdź do kroku 3 przy kradzieży, przemocy, przyjściu do pracy po alkoholu albo molestowaniu.
"Zatrudniaj powoli, zwalniaj szybko" to stare powiedzenie z branży, ale zwolnienie nie jest za darmo. W USA firma Black Box Intelligence wyliczyła w 2024 roku, że zastąpienie jednego pracownika restauracji na stawce godzinowej kosztuje 2 305 dolarów. Ta kwota obejmuje odejście, rekrutację i szkolenie. W Twoim bistro samo szkolenie (5 zmian po 8 godzin po 40 zł) to 1 600 zł, czyli prawie 3 spokojne dni zysku.
Zwalniaj więc za powtarzający się problem po ostrzeżeniu, a nie za jeden zły tydzień. Gdy już widzisz ten wzorzec, nie czekaj miesiącami, aż ktoś się zmieni.
Kamery pomagają sprawdzić, co się działo, gdy Cię nie było. Używaj ich do ustalania faktów, a nie do pilnowania ludzi przez całą zmianę. Zanim je zamontujesz, przeczytaj polskie przepisy niżej.
Polskie przepisy do sprawdzenia, zanim ostrzeżesz albo zwolnisz (2026)
Ta część dotyczy Polski w 2026 roku. Większość przepisów niżej dotyczy umowy o pracę. Umowa zlecenie podlega Kodeksowi cywilnemu, więc przy niej zapytaj prawnika albo księgowego. Przepisy się zmieniają, a Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) udziela darmowych porad.
Skargi, za które nie wolno karać
Kodeks pracy zakazuje gorszego traktowania pracownika, który upomina się o równe traktowanie, na przykład o taką samą płacę za taką samą pracę (art. 18³ᵉ). Nie możesz go za to zwolnić ani ukarać. Od 25 września 2024 roku ustawa o ochronie sygnalistów chroni też osobę, która zgłasza złamanie prawa, na przykład w sprawie bezpieczeństwa żywności. Za takie zgłoszenie również nie wolno jej karać.
Opisuj więc na piśmie zachowanie, na przykład mówienie Ci "nie" przy gościu, a nigdy to, na co ktoś się skarżył. Zasadę 90 dni stosuj tylko do pomysłów na menu i biznes. Zanim zwolnisz kogoś, kto skarżył się na płacę, godziny albo bezpieczeństwo, porozmawiaj z prawnikiem od prawa pracy.
Skargi na bezpieczeństwo
Za bezpieczeństwo i higienę pracy (BHP) w lokalu odpowiadasz Ty jako pracodawca (art. 207 Kodeksu pracy). Gdy praca grozi wprost zdrowiu albo życiu, pracownik może przerwać pracę i musi od razu powiedzieć o tym przełożonemu. Za ten czas zachowuje pensję (art. 210).
Zapach gazu ze starej kuchni gazowej to zgłoszenie w sprawie bezpieczeństwa, a nie marudzenie. Pracownik może też złożyć skargę do PIP.
Okres próbny, kary i zwolnienie
Umowa o pracę na okres próbny trwa najwyżej 3 miesiące, więc pasuje do zasady 90 dni (art. 25). Jeśli potem planujesz umowę na mniej niż 6 miesięcy, okres próbny może trwać najwyżej miesiąc. Przy umowie na 6 do 12 miesięcy może trwać najwyżej 2 miesiące.
Po okresie próbnym wypowiedzenie umowy musi mieć prawdziwy i konkretny powód, zapisany na piśmie (art. 30 § 4). Etatu też nie zmniejszysz sam. Potrzebna jest zgoda pracownika albo wypowiedzenie zmieniające z takim powodem (art. 42).
Pisemne ostrzeżenie może być formalną karą upomnienia albo nagany (art. 108). Najpierw wysłuchaj pracownika. Karę dajesz najpóźniej 2 tygodnie od dnia, w którym się o sprawie dowiesz, i nie później niż 3 miesiące po zdarzeniu (art. 109). Pracownik może się od niej odwołać w ciągu 7 dni (art. 112).
Kradzież, przemoc albo przyjście do pracy po alkoholu to zwykle podstawa do zwolnienia bez wypowiedzenia, czyli dyscyplinarnego (art. 52). Masz na to miesiąc od dnia, w którym się o tym dowiesz.
Jeśli kupujesz lokal razem z zespołem, pracownicy zwykle przechodzą do Ciebie na tych samych warunkach (art. 23¹). Ich umowy trwają dalej, więc nie zaczynasz z nimi od nowego okresu próbnego.
Dzień próbny
Jeśli ktoś na dniu próbnym naprawdę pracuje, na przykład kroi warzywa, obsługuje gości albo gotuje, to jest praca. Podpisz z nim umowę, zanim zacznie, i zapłać mu, nawet jeśli go nie zatrudnisz. Na umowie zlecenie w 2026 roku to co najmniej 31,40 zł brutto za godzinę. Kto pracuje przy jedzeniu, musi też mieć orzeczenie do celów sanitarno-epidemiologicznych, więc sprawdź je przed dniem próbnym w kuchni.
Kamery
Kodeks pracy pozwala na kamery, gdy są potrzebne dla bezpieczeństwa ludzi albo ochrony mienia, na przykład kasy i magazynu (art. 22²). Nigdy nie stawiaj kamer w toaletach, przebieralniach ani w pokoju, gdzie personel je posiłki. Nagrania trzymasz najwyżej 3 miesiące.
Pracownikom powiedz o kamerach na piśmie co najmniej 2 tygodnie przed ich włączeniem i oznacz nagrywane miejsca tabliczkami. Nagrywaj tylko obraz, bez dźwięku. Nagrania to dane osobowe, a nad ich ochroną czuwa Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO).
Zrób to w tym tygodniu
- Porozmawiaj z kelnerką na osobności przed jej następną zmianą i obiecaj, że Ty też będziesz ją poprawiać tylko na osobności.
- Spisz zasadę gratisów na jednej kartce i ustaw powody gratisów w systemie POS.
- Powieś listę życzeń i poproś kucharza, żeby dopisał kuchnię gazową z cenami od dwóch sprzedawców.
- Policz koszt pracy z zeszłego tygodnia dla każdego dnia i zetnij jedną zmianę w najspokojniejszy dzień.
- Na najbliższym zebraniu zespołu rozdaj zasady lokalu do podpisu i wyjaśnij zasadę 90 dni dla nowych pomysłów.