Jak założyć catering z domu: małe imprezy, duże zyski (2026)

Tabres Team
catering z domujak założyć firmę cateringowącatering na małe imprezyceny cateringu od osobybiznesplan firmy cateringowejbiznes gastronomiczny z domu

Jedne urodziny na 40 osób potrafią dać więcej niż cały miesiąc weekendowych jarmarków. To jest cicha tajemnica cateringu na małe imprezy: mniej klientów, większe zamówienia i liczba gości, którą znasz na kilka tygodni do przodu.

Najpierw krótka odpowiedź, zanim wejdziemy w szczegóły. Żeby zacząć catering z domu, potrzebujesz trzech rzeczy: legalnej kuchni (w Polsce bardzo często nie jest to twoja własna kuchnia — za chwilę wyjaśniam), krótkiego menu, które przeżyje transport, i ceny od osoby liczonej jako 3× koszt surowca. Małe imprezy — 20 do 60 gości, z dowozem i rozstawieniem — to najlepszy start. Płacą 70–120 zł od osoby, prawie nie wymagają obsługi, a jedna dobra zostawia ci 1200–1800 zł zysku. Zacznij tam, a nie na weselach.

Catering z domu to biznes prowadzony w domu, a nie zawsze gotowany w domu

To jest ta część, którą większość poradników pomija, i to przez nią ludzie wpadają w kłopoty.

Zgoda na wypieki to nie zgoda na catering. Domową kuchnię najłatwiej zgłosić do sanepidu wtedy, kiedy robisz rzeczy trwałe w temperaturze pokojowej — ciastka, chleb, dżemy, granolę, słodycze. A catering składa się dokładnie z tego, co jest po drugiej stronie: dania na ciepło, mięso, sosy na śmietanie, ugotowany ryż, wszystko, co musi stać w lodówce. Do tego dochodzi jedna twarda granica: jeśli pracujesz z produktami pochodzenia zwierzęcego, nadzór przejmuje powiatowy lekarz weterynarii, a nie sanepid.

Dlatego "catering z domu" w praktyce oznacza firmę prowadzoną z domu: biuro, papiery, marketing, magazynek i spotkania z klientami masz u siebie. Gotowanie dzieje się w kuchni, którą zatwierdził sanepid.

To wcale nie jest zła wiadomość. Wychodzi taniej, niż ludzie myślą, i omijasz największy koszt w gastronomii — lokal. Jeśli wciąż wahasz się między tymi dwoma światami, nasze porównanie ghost kitchen i kuchni domowej pokazuje ten sam wybór z innej strony.

Trzy legalne drogi, porównanie

Tak naprawdę są dziś trzy sposoby na legalny catering w Polsce. Wybierz swój, zanim wydasz pierwszą złotówkę.

Droga Co daje Typowy koszt Dla kogo
Wynajem kuchni gastronomicznej / kuchnia współdzielona Wszystko. Pełne menu cateringowe, dania na ciepło, mięso, nabiał 40–120 zł za godzinę albo 1500–4000 zł miesięcznie Prawie każdy. Domyślna droga
Kuchnia restauracji poza godzinami To samo, jeśli właściciel wpisze cię do swojego zatwierdzenia 800–2500 zł miesięcznie, czasem barter Kto zna lokalnego właściciela
Zatwierdzenie kuchni domowej przez sanepid (ograniczone) Małe wolumeny, proste menu, zwykle bez mięsa i wędlin 0 zł za wniosek + 500–3000 zł na doposażenie Osobna, duża kuchnia i zimne menu

Ten trzeci wiersz zasługuje na ostrzeżenie. Unijne rozporządzenie 852/2004 wprost dopuszcza produkcję żywności w pomieszczeniach używanych głównie jako prywatne mieszkanie, więc formalnie droga istnieje. W praktyce każda powiatowa stacja patrzy na to inaczej, a przy daniach na ciepło i mięsie poprzeczka idzie wysoko: osobne strefy, chłodnictwo, dokumentacja. Do tego dochodzi limit, o którym mało kto pamięta — jedna impreza na 40 osób to często 3600 zł przychodu, czyli więcej, niż wynosi miesięczny limit działalności nierejestrowanej (75% minimalnego wynagrodzenia, w 2026 niecałe 3700 zł). Przy cateringu firmę w CEIDG zakłada się praktycznie od pierwszego zlecenia.

Przepisy i interpretacje zmieniają się co roku. Zadzwoń do powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej, zanim zbudujesz na tym plan. Zadaj jedno proste pytanie: "Chcę robić catering na małe prywatne imprezy. Jakie zatwierdzenie muszę mieć i czy część gotowania może się odbywać w domu?". Zapisz, kto ci odpowiedział i kiedy. Nasze poradniki o tym, czy potrzebujesz zezwolenia na sprzedaż jedzenia z domu i czy sprzedaż jedzenia z domu jest legalna, wchodzą głębiej w stronę domowego gotowania.

Skrót, o którym nikt nie mówi: restauracja, która zamyka kuchnię o 16:00, ma zatwierdzony zakład stojący pusto przez 15 godzin. Tak samo domy kultury, stołówki szkolne, sale weselne i piekarnie. Wielu z nich wynajmie ci kuchnię taniej niż firma od kuchni współdzielonych — jak do nich podejść, rozpisaliśmy w tekście o wynajmowaniu kuchni restauracji poza godzinami pracy.

Jak założyć catering z domu w 8 krokach

Cała droga, po kolei. Większość osób przechodzi ją w sześć do dziesięciu tygodni.

  1. Zadzwoń do sanepidu. Potwierdź swoją drogę, zanim zrobisz cokolwiek innego. Wszystko dalsze zależy od tej odpowiedzi.
  2. Załóż firmę. Wpis do CEIDG jest bezpłatny i robisz go online w jeden dzień. Przez pierwsze pół roku masz ulgę na start, potem preferencyjny ZUS. Do 200 000 zł obrotu rocznie możesz korzystać ze zwolnienia z VAT.
  3. Zrób badania i szkolenie. Orzeczenie do celów sanitarno-epidemiologicznych to 100–200 zł. Szkolenie z HACCP plus gotowa dokumentacja GHP/GMP to 200–600 zł — przy cateringu to nie jest opcja, tylko obowiązek.
  4. Zaklep kuchnię. Podpisz umowę na kuchnię współdzieloną albo dogadaj się z restauracją. Wniosek o zatwierdzenie zakładu i tak o to zapyta.
  5. Złóż wniosek o zatwierdzenie zakładu i wpis do rejestru w powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej, najpóźniej 14 dni przed pierwszą sprzedażą. Wniosek jest bezpłatny. Usługi cateringowe mają zwykle 8% VAT, ale część pozycji (m.in. alkohol i niektóre napoje) idzie po 23% — dopytaj księgową.
  6. Wykup ubezpieczenie. OC działalności gospodarczej z sumą gwarancyjną 500 000–1 000 000 zł to standard, o który pytają obiekty. Licz 400–900 zł rocznie przy małej działalności.
  7. Zbuduj trzy pakiety, a nie trzydzieści dań. Jeden tani, jeden środkowy, jeden premium. Tyle na pierwszy rok.
  8. Zrób dwie imprezy po kosztach. Baby shower koleżanki i lunch w małym biurze. Kupujesz sobie prawdziwe zdjęcia, prawdziwe opinie i prawdziwą próbę generalną — tanio.

Ile to naprawdę kosztuje na start

Nie potrzebujesz 80 000 zł. Potrzebujesz dobrze wydanych 5000 zł.

Pozycja Start oszczędny Start wygodny
CEIDG i wniosek do sanepidu (0 zł) + orzeczenie sanitarne 150 zł 250 zł
Szkolenie HACCP + dokumentacja GHP/GMP 200 zł 600 zł
OC działalności (rok 1) 400 zł 900 zł
Kaucja i pierwszy miesiąc wynajmu kuchni 800 zł 2500 zł
Pojemniki termoizolacyjne, termoboxy (2 szt.) 600 zł 1800 zł
Podgrzewacze, pasta, sztućce do bufetu 500 zł 1500 zł
Blachy, pojemniki GN, pojemniki transportowe 700 zł 1800 zł
Jednorazówki i opakowania (pierwsze zamówienia) 400 zł 1000 zł
Strona, link do menu, wizytówki 0–200 zł 800 zł
Pierwsze zakupy spożywcze 800 zł 1600 zł
Razem ≈ 4750 zł ≈ 12 750 zł

Dwie rzeczy warto kupić używane: blachy i pojemniki GN. Dwie rzeczy warto kupić nowe: termometr i pojemniki termoizolacyjne. Termobox, który nie trzyma temperatury, jest najprostszą drogą od udanej imprezy do skargi do sanepidu.

Wybierz imprezy, które naprawdę płacą

Początkujący gonią za weselami. Wesele to najtrudniejsza robota w cateringu — 150 osób, jedno podejście, harmonogram ułożony przez kogoś innego i klient, który planuje to od roku. Zacznij mniej. Małe imprezy płacą lepiej za godzinę twojego życia.

Typ imprezy Zwykle gości Cena od osoby Twój przychód Dlaczego to dobre zlecenie
Lunch firmowy z dowozem 15–40 40–70 zł 600–2800 zł Powtarza się co tydzień. Zero pracy w weekend
Śniadanie w biurze 20–50 25–45 zł 500–2250 zł Przygotowanie dzień wcześniej. Po 9:00 masz wolne
Urodziny w domu 25–50 70–110 zł 1750–5500 zł Wyluzowani klienci, proste menu
Baby shower / wieczór panieński 20–35 80–130 zł 1600–4550 zł Dużo zdjęć. Świetne do promocji
Stół grazing 20–60 45–80 zł 900–4800 zł Zero gotowania. Najwyższa marża na tej liście
Kameralne wesele 20–50 180–320 zł 3600–16 000 zł Weselne pieniądze, robota jak przy kolacji
Stypa 30–80 50–90 zł 1500–7200 zł Rezerwowana szybko, decyzja od ręki, rzadko negocjowana
Posiłek dla drużyny albo klubu 20–40 30–50 zł 600–2000 zł To samo menu za każdym razem. Umowy na cały sezon

Zmiana w 2026 roku, o której warto wiedzieć: popyt przesunął się w stronę mniejszych i prostszych imprez. Kameralne wesela do 50 osób są dziś normą, a nie kompromisem. Powroty do biur zrobiły z wtorkowych i środowych lunchów firmowych jedno z najbardziej przewidywalnych zleceń w gastronomii. A catering z dowozem — przywozisz, rozstawiasz, wychodzisz — po cichu stał się formatem, o który klienci pytają pierwszy, bo ich kosztuje mniej, a ciebie prawie nie kosztuje pracy.

Stoły grazing zasługują na osobne zdanie. Nie gotujesz, koszt surowca siedzi w okolicach 35%, a klienci sami robią ci zdjęcia. To najłatwiejsze płatne zlecenie, na jakie początkujący może powiedzieć "tak".

Rachunki z jednej imprezy na 40 osób

Liczby biją teorię. Realny bufet z dowozem: 40 gości, dwa dania główne, dwa dodatki, sałatka, pieczywo, jednorazowa zastawa, ty rozstawiasz i wychodzisz.

Przychód: 40 × 90 zł = 3600 zł

Koszt Kwota
Surowiec (30% przychodu) 1080 zł
Jednorazówki, podgrzewacze, pasta 300 zł
Wynajem kuchni (6 godzin × 80 zł) 480 zł
Pomoc przy przygotowaniu i dowozie (5 godzin × 50 zł) 250 zł
Paliwo i dojazd 120 zł
Obsługa płatności (2%) 72 zł
Koszty razem 2302 zł
Zysk 1298 zł (36%)

Zeszło ci na to jakieś 14 godzin: zakupy, przygotowanie, gotowanie, pakowanie, dowóz i sprzątanie. To mniej więcej 93 zł na godzinę — zanim jeszcze cokolwiek zarobisz jako właściciel firmy.

I teraz część, przez którą catering robi się ciekawy. Weź w ten sam weekend drugą imprezę z tym samym menu, a twoje zakupy, rezerwacja kuchni i blok przygotowań prawie się nie zmienią. Drugie 3600 zł kosztuje cię może 1550 zł. Ten sam dzień, to samo menu, prawie podwójny zysk. To jest cała strategia rozwoju i dlatego gotowanie partiami ma dla cateringu większe znaczenie niż dla kogokolwiek innego w gastronomii.

Jak wycenić catering i nie dopłacić do interesu

Większość początkujących wycenia na wyczucie, a potem zastanawia się, gdzie zniknęły pieniądze. Użyj wzoru.

Cena od osoby = (koszt surowca na osobę × 3) + koszty obsługi na osobę

Mnożnik 3× to nie chciwość. Pokrywa wynajem kuchni, opakowania, paliwo, ubezpieczenie, godziny spędzone na wycenach, których nie wygrasz, i zysk, dzięki któremu to jest firma, a nie hobby. Sam dowóz bez obsługi może iść po 2,5×. Wszystko, gdzie stoisz na miejscu z ludźmi, powinno mieć 3× albo więcej.

Jeśli twoja matematyka na surowcu kuleje, napraw to najpierw — nasz poradnik o kalkulacji kosztów dania to najszybsze wejście, a kontrolowanie food costu bez szaleństwa trzyma to w ryzach, kiedy zamówienia zaczną wpadać.

Realne ceny cateringu od osoby w Polsce, 2026:

Rodzaj serwisu Cena od osoby
Lunchbox z dowozem 30–55 zł
Bufet z dowozem, jednorazówki 45–85 zł
Bufet z rozstawieniem i jedną osobą obsługi 85–150 zł
Serwis na środek stołu, do dzielenia 120–200 zł
Serwis talerzowany z kelnerami 170–350 zł i więcej
Stół grazing 45–80 zł
Stacja deserowa albo kawowa 20–40 zł

Pięć pozycji, które mają być w każdej wycenie:

  • Minimum zamówienia. 800 do 1500 zł. Zlecenie na 12 osób to prawie tyle samo roboty co na 40.
  • Dowóz i rozstawienie. 150 do 400 zł, albo gratis powyżej pewnej kwoty.
  • Dojazd. Gratis do 25 km, dalej stawka za kilometr. Wpisz to do wyceny, żeby później nie było dyskusji.
  • Obsługa. Kelnera licz po 90–140 zł za godzinę, minimum cztery godziny. Jemu płacisz 45–70 zł.
  • Opłata serwisowa. 15% do 20% przy pełnej obsłudze — i tu uważaj na sformułowania.

Ten ostatni punkt ma ostre zęby. Opłata serwisowa to nie napiwek. To twój przychód, doliczasz do niej VAT, a jeśli zostaje u ciebie, umowa musi mówić to wprost — bo goście czytają "opłata serwisowa" jako "obsługa dostała napiwek". Napisz dokładnie, co ta pozycja pokrywa. Nasz tekst o tym, czym naprawdę jest opłata serwisowa, tłumaczy, dlaczego ta różnica ma znaczenie.

Podnoś ceny raz w roku. Koszty surowca rosną co roku, niezależnie od tego, czy się dostosujesz. Ciche podwyżki po 5% biją jedną bolesną korektę o 25%.

Zbuduj menu cateringowe, a nie restauracyjne

Danie cateringowe ma zadanie, którego danie restauracyjne nigdy nie dostaje: musi być dobre 90 minut po zejściu z ognia, w pojemniku, w samochodzie.

Pięć zasad:

  1. Trzyma 90 minut. Duszone mięsa, pieczone warzywa, sałatki na kaszy, zapiekane makarony, gulasze, szarpane mięsa. Wszystko to jest po odstaniu tylko lepsze.
  2. Nic nie chrupie w ostatniej sekundzie. Panierowany kurczak źle znosi transport. Wszystko smażone źle znosi transport. Naucz się tego na próbie, a nie na kliencie.
  3. Skaluje się w jednym pojemniku. Jeśli podwojenie przepisu oznacza dwie techniki i trzy garnki, to jest danie restauracyjne. Wytnij je.
  4. Przeżywa jedno odgrzanie. Sprawdź to, zanim wejdzie do menu, a nie w dniu imprezy.
  5. Łatwo je opisać w tabelce z alergenami. Proste dania są bezpieczniejszymi daniami.

Sprzedawaj pakiety, a nie katalog. Trzy opcje — mniej więcej 65, 90 i 130 zł od osoby — wybiera się szybciej niż trzydzieści pozycji. Klienci nie chcą projektować menu. Chcą usłyszeć, jak wygląda dobry wybór. Sposób, w jaki opiszesz te pakiety, znaczy więcej, niż większość ludzi myśli — opisy dań, które sprzedają działają w cateringu słowo w słowo tak samo.

Każdy pakiet ma być gotowy na diety. W 2026 roku impreza na 40 osób prawie zawsze ma jednego gościa bezglutenowego i jednego weganina. Wbuduj jedną mocną opcję dla każdego z nich w każdy pakiet, zamiast traktować to jako prośbę specjalną. To wycina jedną negocjację z każdej rezerwacji. I zawsze pytaj o alergie na piśmie — impreza to dokładnie ta sytuacja, w której "mówiła, że nie ma orzechów" to za mało.

Wycena, umowa i zaliczka

Część biznesowa to miejsce, w którym domowy catering traci pieniądze. To też najłatwiejsza rzecz do naprawienia.

Odpisuj w ciągu 24 godzin. Klient imprezowy pisze do trzech albo czterech firm. Pierwsza dobra odpowiedź bierze sporą część zleceń, a nic nie kosztuje.

Twoja wycena ma pokazywać: menu w pakietach, liczbę gości, cenę od osoby, opłatę za dowóz i rozstawienie, dojazd, godziny obsługi, opłatę serwisową, VAT, sumę, zaliczkę i termin potwierdzenia ostatecznej liczby gości. Jedna strona. Żadnych niespodzianek później.

Bierz zaliczkę. Zawsze. 25% do 50%, bezzwrotna, zanim cokolwiek trafi do twojego kalendarza. Bez niej termin nie jest zajęty. Ta jedna zasada eliminuje prawie wszystkich trudnych klientów, których inaczej byś poznał.

Ustal termin ostatecznej liczby gości — 7 do 10 dni przed imprezą. Po nim liczba może iść w górę, ale nigdy w dół. Kupujesz jedzenie pod tę liczbę.

Wpisz drabinkę odwołania do umowy:

  • Ponad 30 dni przed: zostaje zaliczka, nic więcej
  • 14 do 30 dni: 50% całości
  • Poniżej 14 dni: 100%. Jedzenie jest kupione, a termin przepadł

Zbierz resztę płatności przed startem serwisu. Nie po. Nie "rozliczymy się na koniec". Ganianie za pieniędzmi po imprezie to najmniej przyjemna robota w tej branży.

Rozpiska: jedna impreza na 40 osób

Małe imprezy wykładają się na czasie, a nie na gotowaniu. Napisz to raz i używaj w kółko.

Kiedy Co się dzieje
10 dni przed Ostateczna liczba gości potwierdzona. Alergie potwierdzone na piśmie
5 dni przed Zamówienie złożone. Kuchnia zarezerwowana. Pomocnik potwierdzony
2 dni przed Zakupy. Przygotuj sosy, duszone mięsa, dressingi, wszystko, co przez noc robi się lepsze
Dzień przed Duże gotowanie. Porządne schłodzenie. Zapakuj wszystko, co nie jest jedzeniem, do opisanej skrzynki
Dzień imprezy, −4 godz. Dokończ dania na ciepło. Pakuj auto: zimne na końcu, wychodzą pierwsze
Dzień imprezy, −90 min Załadunek. Pomiar i zapis temperatury przed wyjazdem
Dzień imprezy, −60 min Dojazd. Rozstawienie. Kolejny pomiar temperatury na miejscu
Dzień imprezy, −15 min Jedzenie wyłożone, etykiety na wierzchu, pasta zapalona, zdjęcia zrobione
Po Zbierz sprzęt, zostaw miejsce czystsze, niż zastałeś, wyślij podziękowanie i link do opinii

Ta ostatnia linijka to krok marketingowy przebrany za obowiązek. Podziękowania wysłane tego samego dnia dostają odpowiedź z opinią jakieś trzy razy częściej niż wiadomość wysłana trzy dni później.

Bezpieczeństwo żywności w drodze

Tu catering naprawdę różni się od gotowania w domu i tu patrzy sanepid.

  • Zimne poniżej 5°C. Ciepłe powyżej 63°C. Między nimi jest strefa, w której bakterie się mnożą.
  • Zasada dwóch godzin. Jedzenie nie powinno stać w tej strefie dłużej niż dwie godziny łącznie — i godzinę, gdy na dworze jest powyżej 30°C. Ten zegar liczy też czas jazdy.
  • Schładzaj poprawnie. Z 60°C do 20°C w ciągu dwóch godzin, potem do 4°C w ciągu kolejnych czterech. Płytkie pojemniki, nie głębokie gary. To jest krok, który domowi kucharze psują najczęściej.
  • Zapisuj temperatury. Przed załadunkiem, po dojeździe i przed serwisem. Notatka w telefonie z godzinami wystarczy, a uratowała już wielu ludziom skórę.
  • Surowe i gotowe nigdy nie jadą w jednej lodówce. Nigdy.
  • Zabierz punkt do mycia rąk, jeśli obiekt go nie ma — kanister z kranikiem, mydło i ręczniki papierowe. W niektórych miejscach jest wymagany.
  • Opisz każdy pojemnik: nazwa dania, data i alergeny. Twoje etykiety to twój dowód.

Kup porządny termometr elektroniczny i raz w miesiącu sprawdzaj go w wodzie z lodem. To narzędzie za 100 zł, które chroni wszystko inne, co zbudowałeś.

Jak zdobyć pierwszych 10 klientów

Pierwsze dwie imprezy przychodzą od ludzi, którzy cię znają. Zlecenia od trzeciego do dziesiątego to prawdziwy test i one przychodzą z systemu.

  • Idź najpierw po lunche firmowe. Małe biura zamawiają co tydzień, decydują w jednym mailu i płacą na czas. Zawieź we wtorek darmową półmiskę z wydrukowanym menu do dziesięciu firm w okolicy. Działa lepiej niż jakakolwiek reklama.
  • Załóż wizytówkę Google. Ktoś, kto szuka "catering w okolicy" na imprezę dla 30 osób, jest gotowy zamówić dzisiaj. To nic nie kosztuje.
  • Zaprzyjaźnij się z ludźmi, którzy widzą imprezy przed tobą — fotografowie, kwiaciarnie, osoby zarządzające małymi salami, domy pogrzebowe, wypożyczalnie sprzętu na imprezy. Jedna dobra relacja z salą bywa warta więcej niż rok wrzucania postów.
  • Pokazuj całość, a nie jeden talerz. Pełne stoły grazing, linia bufetowa, zapakowane auto. Klient musi zobaczyć swoją imprezę, a zbliżenie na jedno danie tego nie da.
  • Poproś o polecenie na głos. "Jeśli znasz kogoś, kto planuje coś małego tej jesieni, chętnie się poznam." Większość ludzi mówi "jasne", a nikt nie powie tego za ciebie.
  • Miej jeden link, przez który da się zamówić. Nie PDF, który na telefonie otwiera się bokiem. Nie "napisz do mnie po menu".

To ostatnie to cicha różnica między firmami, które rezerwują, a firmami, które piszą. Jeśli twoje menu siedzi dziś w PDF-ie, nasz poradnik o zamianie menu PDF w cyfrowy link zajmie ci 20 minut. Szerszy plan znajdziesz w tekście o tym, jak zdobywać klientów poza kręgiem znajomych i rodziny.

Siedem błędów, które zamykają domowe firmy cateringowe

  1. Zaniżanie wyceny, żeby wziąć zlecenie. Nie chcesz klienta, który wybrał cię, bo byłeś o 400 zł tańszy. To będzie najtrudniejszy klient, jakiego obsłużysz.
  2. Brak zaliczki. Odwołana impreza z jedzeniem kupionym za 1000 zł to bardzo droga lekcja.
  3. Zgoda na menu, którego nigdy nie robiłeś w tej skali. Przetestuj w pełnej wielkości partii albo odmów.
  4. Zapominanie o własnych godzinach. Jeśli zysk to 800 zł, a pracowałeś 20 godzin, masz 40 zł za godzinę. Licz je za każdym razem.
  5. Za szybkie wchodzenie w wesela. Jedno nieudane wesele na 150 osób potrafi zakończyć młodą firmę. Zrób najpierw dziesięć małych imprez.
  6. Brak ubezpieczenia. Wiele obiektów nie wpuści cię bez polisy. Niektóre wpuszczą, a potem obciążą cię wszystkim.
  7. Gotowanie tam, gdzie nie wolno ci gotować. Oszczędność jest prawdziwa. Decyzja o wstrzymaniu działalności też. Więcej o tym w tekście o błędach w domowym biznesie gastronomicznym.

Kiedy małe imprezy zamieniają się w prawdziwą firmę

Obserwuj cztery sygnały. Kiedy trzy z nich pojawią się razem, czas myśleć szerzej.

  • Odmawiasz imprez z powodu dostępności kuchni, a nie umiejętności.
  • Rachunek za wynajmowaną kuchnię przekracza koszt małego własnego lokalu.
  • Robisz więcej niż osiem imprez w miesiącu, a przygotowania rozlewają się na każdy dzień.
  • Potrzebujesz pomocy co tydzień, a nie tylko przy tych większych.

To jest moment, żeby przyjrzeć się przeprowadzce z kuchni domowej do kuchni gastronomicznej i uczciwie ocenić termin razem z tekstem o tym, kiedy przejść na pełny etat we własnym biznesie. Sporo osób świadomie zostaje przy pracy po godzinach i wyciąga 70 000 zł rocznie z dwóch imprez w miesiącu. To jest całkowicie sensowna meta.

Catering z domu: pytania i odpowiedzi

Czy mogę legalnie robić catering ze swojej domowej kuchni? Czasem tak, ale rzadko przy pełnym menu. Domowa kuchnia najłatwiej przechodzi zatwierdzenie przy jedzeniu trwałym w temperaturze pokojowej, a catering to głównie dania na ciepło, mięso i nabiał — tam wymagania idą wysoko, a przy produktach pochodzenia zwierzęcego nadzór przejmuje weterynaria. Zapytaj wprost w powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej. To jedyna odpowiedź, która się liczy.

Ile kosztuje otwarcie cateringu z domu? Zwykle 5000 do 13 000 zł. Główne koszty to badania i szkolenie HACCP, ubezpieczenie, kaucja i pierwszy miesiąc wynajmu kuchni, pojemniki termoizolacyjne i sprzęt do serwisu. Do startu nie potrzebujesz auta dostawczego, lokalu ani chłodni.

Ile brać od osoby za catering? 45 do 85 zł za bufet z dowozem, 85 do 150 zł za bufet z obsługą i 170 do 350 zł za serwis talerzowany. Licz to ze wzoru — koszt surowca na osobę × 3 — i nigdy nie podawaj kwoty, której nie policzyłeś.

Ile zarabia się na cateringu? Dobrze poprowadzona mała impreza zostawia 25% do 40% przychodu jako zysk. Catering z dowozem i stoły grazing siedzą na górze tego przedziału, bo praca ludzka jest tam najniższa. Surowiec powinien zostać w okolicach 30% tego, co bierzesz.

Dla ilu gości da się ugotować w pojedynkę? Około 30 do 40 przy bufecie z dowozem, jeśli menu jest pod to zaprojektowane. Powyżej tego bierz jednego pomocnika. Przy pełnej obsłudze licz jednego kelnera na 25 gości przy bufecie i jednego na 12–15 przy serwisie talerzowanym.

Czy potrzebuję ubezpieczenia na catering na prywatnej imprezie? Tak, a większość obiektów poprosi o polisę, zanim cię wpuści. OC działalności z sumą gwarancyjną 500 000–1 000 000 zł to standard i kosztuje zwykle 400 do 900 zł rocznie przy małej firmie. Sprzedaż alkoholu to osobna sprawa — potrzebujesz na to zezwolenia z gminy.

Z jakim wyprzedzeniem klienci powinni rezerwować? Dwa do czterech tygodni przy małych imprezach i trzy do sześciu miesięcy przy kameralnych weselach i imprezach świątecznych. Zaliczkę bierz niezależnie od tego, jak odległy jest termin.

Od jakiego cateringu najłatwiej zacząć? Od stołów grazing i lunchów firmowych z dowozem. Zero gotowania na miejscu, wyrozumiałe terminy, mało pracy ludzkiej, wysokie marże — i jedno, i drugie łatwo sfotografować, a właśnie tak zdobywa się kolejną rezerwację.


Catering na małe imprezy to jeden z niewielu biznesów gastronomicznych, w których liczby działają od pierwszego dnia. Bez najmu lokalu. Bez sali. Bez ludzi na etacie. Tylko legalna kuchnia, menu zbudowane pod transport, cena z prawdziwym mnożnikiem i zaliczka, zanim termin trafi do kalendarza.

Zrób więc wersję na ten tydzień: zadzwoń do sanepidu, wybierz swoją drogę do kuchni i napisz trzy pakiety po 65, 90 i 130 zł od osoby. Potem wrzuć je za jeden link, z którego da się zamówić — darmowe narzędzie takie jak Tabres postawi ci menu, przyjmie zamówienia i obsłuży alergeny, nie biorąc za to złotówki, a nasze wytłumaczenie, dlaczego jest darmowe, jest jawne. Każde narzędzie zadziała; powyższe kroki nie zależą od tego, które wybierzesz.

Zrób dwie imprezy po kosztach, żeby mieć zdjęcia i opinie. Od trzeciej licz już normalnie. Czterdziestu gości, jeden weekend, 1298 zł w kieszeni — dwa razy w miesiącu — to jest prawdziwa firma, a zaczyna się w kuchni, którą wynajmujesz na godziny.

Wciąż płacisz za oprogramowanie dla restauracji?

Zmień na darmowe

Przestań płacić co miesiąc. Tabres daje Ci wszystkie narzędzia do prowadzenia biznesu – w 100% za darmo.